Garmin Enduro

Garmin Enduro – nowy zegarek dla ultrasów

Zaprezentowany dziś Garmin Enduro na pierwszy rzut oka przypomina Fenixa 6X. Skojarzenie to jest jak najbardziej słuszne, bowiem nowy zegarek od amerykańskiego lidera rynku GPS posiada prawie wszystkie możliwości topowego Fenixa. Dlaczego prawie, a nie wszystkie? Tego dowiecie się z poniższego artykułu.

Warianty zegarka Garmin Enduro

Nowy zegarek będzie można zakupić w dwóch wariantach, które różnią się między sobą kolorem paska (czarny lub szary) i co ważniejsze rodzajem materiału z jakiego została wykonana ramka (bezel). Należy tu zaznaczyć, że w obu przypadkach producent zrezygnował z pasków silikonowych na rzecz lżejszych pasków, wykonanych z nylonu. Do zapięcia paska na nadgarstku wykorzystujemy rzep. Paski posiadają szerokość 26mm i nie mają mocowania QuickFit. Droższa wersja posiadająca numer katalogowy 010-02408-01 posiada bezel wykonany z tytanu, który posiada dodatkowo węglową powłokę ochronną DLC. 

Garmin Enduro
Dwa warianty zegarka Garmin Enduro.

Wersja tytanowa waży zaledwie 52g, a wariant z ramką stalową 72g.  Dla porównania Fenix 6X waży 93g. Garmin Enduro posiada ekran o średnicy 1,4″, który osłania szkiełko PowerGlass. Do obsługi wykorzystujemy pięć przycisków, które zostały rozmieszczone na bocznych krawędziach zegarka. Cechą charakterystyczną jest żółta obwódka wokół ekranu oraz żółty przycisk. Oba warianty zostały wyposażone w optyczny czujnik pomiaru tętna z nadgarstka trzeciej generacji zintegrowany z pulsoksymetrem. Urządzenie oferuje szereg funkcji do monitorowania zdrowia, znanych z wcześniejszych zegarków (np. Forerunner 945, Fenix 6, Forerunner 745). Wymienić tu można opcje monitowania snu, oddechu, nawodnienia, stresu, BodyBattery, a nawet cyklu menstruacyjnego u kobiet.

Garmin Pay jest, a co z Garmin Music?

Nowy Garmin Enduro w obu wariantach posiada możliwość płacenia zegarkiem Garmin Pay. Rozwiązanie to jest niezwykle wygodne i pozwala zapłacić za zakupy przy użyciu samego zegarka (nie musimy znajdować się w zasięgu telefonu). Oczywiście, aby móc skorzystać z tej opcji należy wcześniej utworzyć wirtualny portfel w aplikacji Garmin Connect. Dokładną procedurę korzystania z Garmin Pay prezentowaliśmy w tym artykule. Ok, ale co z muzyką? Niestety odtwarzacza muzyki w tym modelu nie znajdziemy. Z jednej strony jest to dla nas zrozumiałe, bo producentowi zależało na maksymalnym wydłużeniu czasu pracy zegarka, ale z drugiej strony przecież nie zawsze trzeba biegać z muzyką.

Garmin Enduro – przede wszystkim długi czas pracy na baterii

Garmin promuje swój nowy zegarek jako produkt stworzony z myślą o fanach długiego biegania. Duży, czytelny w pełnym słońcu ekran, zredukowana waga i czas pracy akumulatora z włączonym zapisem GPS wynoszący nawet 80 godzin. Te cechy z pewnością doceni każdy ultras. W związku z tym, że Garmin w specyfikacji technicznej nie podaje parametrów dotyczących pojemności baterii nie jesteśmy na chwilę obecną w stanie sprawdzić czy nowy model ma większą baterię w zestawieniu z Fenixem 6X. Obstawiamy jednak, że jest to ta sama bateria, a dłuższy czas udało się osiągnąć poprzez zmiany w oprogramowaniu oraz zrezygnowanie z mapy! Tak, doszliśmy do tego momentu. Garmin Enduro nie ma wbudowanej mapy, a co za tym idzie nie można do niego także wgrać darmowych map typu OSM. Urządzenie obsługuje natomiast nawigację po tzw. kursie, czyli wcześniej przygotowanej na komputerze lub smartfonie trasie. I tu podobnie jak w przypadku muzyki, a raczej barku odtwarzacza muzyki, dochodzimy do tego samego przemyślenia. Dlaczego producent nie dał użytkownikom możliwości wyboru? Jestem na zawodach, gdzie zależy mi na maksymalnym czasie pracy zegarka, wyłączam mapę i nie korzystam z muzyki. Biegam w ramach treningu po nieznanym terenie włączam mapę i muzykę. Poza tym, przecież Garmin Enduro posiada rozbudowany tryb menedżera zasilania, w którym można by zdefiniować w prosty sposób korzystanie lub nie z mapy/muzyki w ramach konkretnych aktywności.

Garmin Enduro
Od lewej: nowa funkcja zliczana odpoczynku/przerw w trakcie biegu, funkcja ClimbPro, funkcja monitorowania dynamiki jazdy na rowerze.

Co nowego w Garmin Ultra?

Wiemy już, że nowy zegarek od Garmina jest lżejszy od Fenixa 6X, dłużej działa w trybie GPS, nie ma muzyki i mapy. Poza tym oferuje ulepszoną funkcję pomiaru pułapu tlenowego w ramach biegów przełajowych oraz nową funkcję zliczania czasu przerw w biegu. Usprawniono też funkcję ClimbPro, która poza prezentowaniem informacji dotyczących podbiegu, będzie też informowała biegacza o spadkach terenu oraz wypłaszczeniu.

Premiera i cena w Polsce?

Z informacji udostępnionych na oficjalnej stronie garmin.com dowiadujemy się, że nowy Garmin Enduro powinien trafić do sprzedaży w przeciągu 5-8 tygodni. Koszt wersji podstawowej to 3649zł, a za wariant z tytanową ramką i powłoką DLC przyjdzie zapłacić 4099zł.

Grupa FenixWorld na FB

Dołącz do naszej grupy na Facebooku i bądź na bieżąco ze wszystkimi nowościami ze świata zegarków Garmin Fenix.

Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij dalej.

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email
Łukasz

Łukasz

4 komentarze do wpisu „Garmin Enduro – nowy zegarek dla ultrasów”

  1. Aktualnie mam Fenixa 5 i zastanawiam się nad zmianą. Nie wiem jak to jest biegać z mapą, obecnie wykorzystuję nawigację po kursie GPX i to mi wystarcza. Myślałem o fenix 6, po ciuchu wyczekuję na Fenix 7, a tu Garmin wypuszcza Enduro! Nie wiem, mam trochę mieszane uczucia. Skoro mam wydać więcej kasy niż na Fenixa 6X to chciałoby się mieć wszystkie jego funkcje. Muzyka mi nie potrzebna, fajnie że są płatności, bo widziałem u znajomego jak to działa i jest to naprawdę fajne rozwiązanie. Czy ktoś kto ma zegarek z mapą może się ze mną podzielić opinią? Czy ta mapa naprawdę jest konieczna dla osoby co biega w ciągu roku 2x na dłuższych zawodach (dotychczas GPX mi starczał), a resztę czasu to bardziej po swoich kątach?

    • Konieczna mapa nie jest, szczególnie jeśli mówisz że sobie radzisz z samym kursem GPX. Natomiast ja dużo chodzę po górach i uwielbiam mapę w zegarku. W razie złej pogody zawsze mam swoją pozycję na mapie pod ręką, telefon wtedy jest bezpiecznie schowany w plecaku. A już o sytuacjach w zimie to nie wspominam.

  2. Czy myślenie magików w Garminie boli? Oni biorą takiego Foresta Gumpa który mógłby wyglądać jak same nogi, bo do biegania tylko to jest mu potrzebne i pytają się go co by chciał mieć w zegarku, a on im odpowiada: wskazówki i żeby działał bardzo długo. I pyk tak powstał Enduro. Autor dobrze skojarzył- jak chcę aby długo działał to włączam tryb Forest Gump i działa 80 godzin. A jak chcę mieć kontakt z nauką języka to włączam tryb Player i nawala muza albo lektor i czas skraca się do 50 godzin. Ooo solar wmontujemy i hyc 300 dolców drożej – ale zapier… rowerem w nocy w goglach noktowizyjnych i bateria pada – to na ch.. mi solar. Wystarczył by gniazdo ładowania przenieść na bok zegarka i mógłbym w trakcie biegania lub jazdy na rowerze nawet w nocy ładować z małego powerbanka. Cellular? i to szybko póki jakiś iWatch nie wrzuci pod kopertę ANT+ lepszy GPS z anteną w pasku i o kant dupy będzie rozbić wszystkie Garminy. Postęp i konkurencja. Olejesz jedno z nich i będziesz jak Nokia albo Sony w telefonach. Pay, solar, 80 godzin baterii albo 260px czy mapy to za mało. A zegarki które różnią się tylko tym że jeden ma muzykę a drugi nie to jakaś farsa.

Dodaj komentarz

The maximum upload file size: 10 MB. You can upload: image, audio, video, document, spreadsheet, interactive, text, archive, code, other. Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded. Drop file here